Po „Gniewie Atlantydy” siadłem do płaszcza i szpady. O tym, co zostaje, a co się zmienia, gdy zemsta przenosi się o trzy wieki wstecz.
Dlaczego po technothrillerze piszę płaszcz i szpadę
czytaj dalej
Po „Gniewie Atlantydy” siadłem do płaszcza i szpady. O tym, co zostaje, a co się zmienia, gdy zemsta przenosi się o trzy wieki wstecz.
Najnowsza powieść szpiegowska nabiera kształtu. Zaglądam do zapisków z warsztatu.