Platon opisał ją jako potężną wyspiarską cywilizację, która zniknęła w morzu w ciągu jednego dnia i nocy. Przez wieki Atlantyda była Świętym Graalem dla poszukiwaczy przygód, historyków i marzycieli. Szukano jej na całym świecie, wyobrażając sobie miasto ze złota i kryształu.
A co, jeśli szukaliśmy czegoś zupełnie innego?
W mojej najnowszej powieści, Gniew Atlantydy, postanowiłem zadać inne pytanie: co, jeśli Atlantyda nie była tylko miastem, ale globalną siecią technologiczną o niewyobrażalnej mocy? Co, jeśli jej upadek nie był przypadkiem, a tragicznym skutkiem próby okiełznania siły, której jej twórcy nie potrafili kontrolować?
Inspiracją dla tej historii stały się prawdziwe, niewyjaśnione zagadki:
• Mapa Piri Reisa: Starożytna mapa, która z zadziwiającą precyzją ukazuje zarys Antarktydy… bez lodu
• Teoria Korelacji Oriona: Hipoteza łącząca układ piramid w Gizie z położeniem gwiazd w Pasie Oriona sprzed tysięcy lat.
W Gniewie Atlantydy te puzzle łączą się w jedną, przerażającą całość. Archeolog dr Nadia el-Tayeb, w zapomnianym grobowcu w Egipcie, odnajduje inskrypcję, która nie jest mapą do skarbu, ale instrukcją obsługi starożytnej broni. Jej odkrycie przyciąga uwagę dwóch sił: tajnej organizacji ECHO, której celem jest ochrona niebezpiecznych artefaktów, oraz Gregora Alvareza – fanatyka, który wierzy, że technologia Atlantydy pozwoli mu stworzyć utopię, nawet za cenę zniszczenia obecnego świata.
Czy starożytna wiedza może stać się bronią ostateczną? I czy ludzkość jest gotowa, by ponownie zmierzyć się z gniewem, który raz już zatopił cały kontynent? Zapraszam do świata, w którym legenda staje się rzeczywistością, a walka o przeszłość zadecyduje o przyszłości.

0 komentarzy